Drugie spotkanie TLUGu

Data: 1999-09-09

Miejsce: plaża, Sopot

To miejsce zaproponował Wanted, ponieważ kolejne siedzenie na schodach akademika to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. [De facto Wanted mieszka w Sopocie, ale ten aspekt nie miał w ogóle nic do rzeczy ;)]

Zbiórkę wyznaczono na godzinę 18:00, przed fontanną Rybaka, skąd Wanted miał poprowadzić towarzystwo sobie tylko znanymi ścieżkami w nieznane i tajemnicze okolice Sopotu. Tak też się stało, co prawda z niewielkim 15-minutowym poślizgiem...

Pierwsze kroki skierowaliśmy do sklepiku na rogu, słynącego z całodobowej działalności i jak nietrudno się domyśleć - zaopatrzyliśmy się w piwo, żeby nie gadać jak to mówią "o suchym pysku".

Przy okazji wyszło na jaw, że są wśród nas tacy, co nie lubią piwa, hmm... no coż - nikt nie jest doskonały :))) Ale reszta TLUGawców z czasem ich nawróci na Jedynie Słuszną Drogę (tm).

Po zakupach ruszyliśmy w najtrudniejszy odcinek wyprawy - w głąb piasków sopockiej plaży. Dotarłszy na miejsce usiedliśmy zmęczeni i z niepowtarzalnym psssstryk! otworzyliśmy puszki... Ahh - cóż za wspaniałe uczucie - piwo, plaża, zachód Słońca i kobiety... no w zasadzie jedna kobieta i w dodatku już zajęta przez Biv'a :)

Nie mając więc nic lepszego do roboty zaczęliśmy gadać o Linuksie, narzekać na "systemy" z pewnej firmy co zaczyna się na M i kończy się na T itd. Oprócz mało wnoszących do dyskusji niecenzuralnych uwag, których z oczywistych względów nie można tutaj przytoczyć - pojawiło się też sporo wątków o istotnych walorach merytorycznych. I tak mówiliśmy o bazach danych (MySQL vs PostgreSQL), GGI, gierkach na Linuksa, licencjach (Open Source, GPL)...

Było bardzo miło, co chyba wszyscy obecni potwierdzą:

Zaczęło się ściemniać (hihihi - co tam było w tym piwie???) więc powstaliśmy i rozdzieliliśmy się na dwie równe połowy (jak wiadomo, w naturze połowy są bardzo rzadko idealnie równe) i jedna z nich udała się do domów, a druga powędrowała do jadłodajni Szeyk w Sopocie aby napełnić opustoszałe żołądki. Beata i Biv nie znali wcześniej tego miejsca więc Rafi z Wantedem pełnili honory gospodarzy :) Smacznego!